Mieliśmy już aferę z laptopem Zbigniewa Ziobry. Teraz mamy sprawę laptopa Donalda Tuska.

Te urządzenia naprawdę są oporne we współpracy z najważniejszymi politykami w kraju. Albo gdzieś się rozbijają albo muszą mieć nalepki z hasłami.

Ale na poważnie, to już jest kolejny Rubikon Tuska i PO. Jeszcze kilka lat, a ludziom PO zabraknie rzek do przekraczania.

http://grafik.rp.pl/grafika2/798549,817277,16.jpg

a tu informacja http://www.rp.pl/artykul/10,798549-Rzadowy-laptop-z-naklejka-dla-wlamywacza.html